Refleksologia Refleksologia stp gowy

MENU

Zespół Masowego Ginięcia Pszczół.
Szybki zarobek czy niedouczeni pszczelarze?
Opinie
Instrukcja wymiany technologią - "2M"
Jeszcze trochę na temat metody 2M
Kurs poddawania matek do rodzin pszczelich. Część III.
Matki w sezonie 2010 roku.

Tu odpowiadamy na Państwa pytania wysłane do Pasieki JMM na adres: biuro@jmm.com.pl


Wiosna 2010 roku.
Krzysztof M. pisze:

Szanowny Panie Józefie piszę z Mławy gdzie mieszkam i od lat 90-tych amatorsko hoduję pszczoły. Mam 9 rodzin w ulach warszawskich zwykłych. Zastrzegam, że moja wiedza na temat pszczół jest raczej mała. Próbuję dokształcać się czytając w internecie (na ile pozwala czas) artykuły dot. materii pszczelarskiej. Niedawno otrzymałem od Pana na kurs wymiany matek pszczelich metodą 2M. Nigdy dotychczas nie dokonywałem wymiany lub poddawania matek. Zdawałem się na działanie sił natury i związany z tym instynkt samozachowawczy owadów. Ponieważ w dniu wczorajszym podczas przeglądania rodzin w jednym z moich uli zauważyłem tzw. ,,garbaty czerw'' moje skromne doświadczenie podpowiada mi, że rodzina nie ma matki, pojawiły się trutówki i niestety pewnie zginie. Chcę się Pana doradzić co robić? Czy dosypać pszczoły do innych rodzin? czy próbować ratować tą rodzinę ? Przyznam, że chodzi mi pogłowie pomysł podjęcia próby ratowania rodziny poprzez poddanie matki unasiennionej BSC i tu pomyślałem o jej zakupieniu u Pana. Bardzo proszę o radę co mam zrobić? Może coś zupełnie innego Pan zaproponuje. W Pana ofercie widzę ,,Pakiet Bez ramkowy z matką nie unasiennioną'' w cenie 80 zł. Jeśliby rodzina uległa zagładzie czy w wolnym ulu nie lepiej obsadzić taki pakiet? W jakim stopniu matka z takiego pakietu, zakładając że nastąpi pomyślne jej naturalne unasiennienie się, zachowa pozytywne dla swej linii cechy użytkowe.
Zdaję sobie sprawę, że zapewne nie ma Pan zbytnio czasu na korespondowanie z każdą osobą, która do Pana pisze. Jeśli to możliwe uprzejmie proszę o napisanie czy mógłby Pan podać jakiś kontakt telefoniczny do siebie? 2-3 minuty rozmowy, w określonej przez Pana dogodnej porze, pozwoliłyby mi być może, w trybie szybszym niż meilowanie, uzyskanie porady od Pana jako doświadczonego hodowcy. Oczekując na odpowiedź łączę wyrazy szacunku.


Mietek M. pisze:

Witam serdecznie
Czy ma Pan może matkę zapasową . Podczas przeglądu zauważyłem brak matki oraz brak czerwiu , chciałbym nie stracić rodziny.
Pozdrawiam

Witam Wszystkich Gości !

Stwierdzanie wiosną braku matki w rodzinach nie należy do rzadkości.  Matki giną z różnych powodów. Najczęściej można podejrzewać wpływ zakażenia pszczół dorosłych sporami nosemozy. Pszczoły funkcjonują – tak nam się wydaje ale przekazywane spory nosemozy zarażają również matkę. Matka powoli słabnie z dnia na dzień, zaczyna mniej składać jaj aż do całkowitego zaniku. Pszczoły mając matkę nie ciągną mateczników ratunkowych. Po trzech tygodniach matka ginie i rodzina pozostaje zakażona i osierocona. Nie należy wówczas łączyć takich pszczół ze zdrową rodziną.
 
Od kiedy nie leczymy pszczół Fumagiliną, zjawisko znaczących strat z tego powodu będzie się pojawiać w zależności od podatności pszczół na tę chorobę. A intensywności - „samoleczenia” się pszczół polegająca na dostępie do pyłku  i wymianie pokoleń było zachwiane. Nie było możliwe tej wiosny z powodu przedłużającej się zimy aby pszczoły zabezpieczyły sobie pokarm białkowy pozyskiwany z leszczyny, derenia jadalnego czy też wczesnych gatunków wierzb .  Wczesną wiosną kiedy jeszcze nie występuje możliwość zbierania pyłku, rodziny słabną. „samoleczenie” - polegające na skokowym pozbyciu się osobników chorych które są nosicielami sporów - nie zachodzi lub jest bardzo ograniczone. Uważam że warunkiem leczenia jest dostępność pyłku w środowisku i pierzgi w ulu.

Literatura podaje że zarażenie może utrzymywać się przez kilka lat w rodzinie. Niemniej, z moich obserwacji wynika że przy próbach ratowania rodzin w niewielu przypadkach udaje się tego dokonać. Należy w przypadkach - straty matki wiosną lub po obserwowanym niedorozwoju w wielkości rodziny  wymienić matkę. W tym czasie nie są dostępne matki w handlu, dlatego do rodziny należy podłożyć czerw otwarty i umożliwić pszczołom wychowanie nowej matki. Jednak przedtem należy poszukiwać matki nieunasienionej urodzonej w okresie zimowym i zlikwidować ją. Taka matka może czerwić na trutowo. Obecność czerwiu trutowego może  świadczyć o innej przyczynie powodującej stratę matki lub na niewielkie porażenie sporami nosemozy. Wychowanie matki przez rodzinę wskazuje na niewielkie porażenie sporami. Istnieje wówczas prawidłowe wzajemne karmienie się pszczół i wydzielanie mleczka w rodzinie co wskazuje na dużą szansę na uratowanie rodziny. Nowa matka potrzebna jest po to aby pozbyć się z pasieki pszczół podatnych na nosemozę. Zanim jednak włożymy ramkę do wychowu matki co zaplanujemy i nastąpi to niebawem, należy pszczoły leczyć ziołami.

Najodpowiedniejszy jest syrop 1:1 zrobiony na naparze z piołunu 2 do 4 saszetki na litr wody. Zagotować przez 2 minuty i pozostawić na 20 minut. Syropem spryskać pszczoły pierwszą dawką, kolejne można podawać w podkarmiaczce w ilości ok. 0,5 litra co kilka dni. Do czasu aż zauważymy widoczny przyrost czerwiu w rodzinie ( w przypadku pozostawienia starej matki). Piołun nie powoduje leczenia a jedynie usuwa z rodziny osobniki chore. Może dojść do sytuacji że pszczół będzie coraz mniej aż pozostaną same nie zarażone – zwykle młode osobniki. Rodzinę należy trzymać ciasno i ocieploną. Po takim leczeniu należy zmienić matkę na zakupioną młodą, jeśli nie podkładaliśmy ramki do pociągnięcia matecznika. W okresie wczesnej wiosny hodujemy matkę we własnym zakresie na czerwiu włożonym do rodziny. Wkładamy ramkę z czerwiem z rodziny najsilniejszej, najlepiej rozwiniętej rodziny. Odradzam zakup ! Nie należy przejmować się genetyką bo wiosną zależy nam jedynie na utrzymaniu rodziny przy życiu i jak najszybszym pozbyciu się sporów nosemozy. Młoda matka intensywnie czerwiąca wymusi na pozostającej niewielkiej ilości pszczół stosowną wymianę.

W niedalekiej perspektywie należy zadbać o higienę w rodzinie, wymienić plastry na nowe w ciągu całego sezonu. Wymianę docelową maki dokonać latem lub późnym latem. I do zaobserwowania okresu wzrostu zmuszać pszczoły do „samoleczenia” przez opryskiwanie syropem z piołunem. Ale już z mniejszą ilością piołunu. Proponowane postępowanie z rodziną może się udać jeśli zagadnienie wystąpi w kwietniu i pojawi się pogoda do naturalnego unasiennienia się matki. Zwykle przy przedłużającym się okresie oczekiwania na unasiennienie można zaobserwować przygotowane wyczyszczone komórki dla jaj, czerwiu mogącego pojawić się po unasiennieniu.
 
Choroby niestety nie widać i trudno bez badań próbek ocenić sytuację obserwując jedynie zachowanie się pszczół. Jeśli uda się że rodzina pociągnie mateczniki to należy ją nadal obserwować. Niestety z chorej rodziny zbiorów nie będzie ale przy stosownym karmieniu i wymianie plastrów młoda matka może odbudować rodzinę. Aby przyspieszyć proces leczenia można zasilić rodzinę ramką z czerwiem z rodziny wolnej od sporów ale dopiero wówczas kiedy zaobserwujemy zmiany na korzyść lub kiedy w rodzinie są trutnie których obecność wskazywałaby na inną niż nosemoza przyczynę straty matki lub bardzo małe porażenie sporami. Dobrze by było aby pobrać próbkę żywych pszczół i oddać do badań w kierunku nosemozy i stwierdzić poziom porażenia pszczół po zastosowaniu wyżej opisanych zabiegów.

Nie dołączać do innej rodziny pszczół podejrzanych o nosemozę!!!

Z poważaniem

J M Majak. 

Stanisław Szewczuk pisze:

Jestem amatorem pszczelarzem ale już ponad 25 lat mam naście uli z moimi ulubienicami, które dały mi już sporo miodu. Umiem się nimi zajmować ale nigdy nie wymieniałem matki! Po tej zimie pozostały mi tylko 3 rodziny, w tym jedna mocna, a jedna to bezmatek- które mają tylko trutowe plastry. Żal mi tej rodzinki i chciałbym ją uratować - dodając matkę !!! czy to ma sens i czy możecie mi w tym pomóc? Pozostałe nieźle czerwią- rasa ich nie jest mi znana. Chciałbym mieć łagodną i pracowitą rasę - zaczynałem od carniki. Mam 15 uli- ale rad bym mieć przynajmniej 5-8. Dotychczas powiększałem stan ze zdejmowania rójek! Czy ma sens zabawa w pszczelarza ? Ale kocham te moje zwierzątka !!! Czy mogę kupić unasiennioną matkę - z pouczeniem jak ją wprowadzić do rodziny. Ule mam pod Warszawą k/ Nadarzyna. Nie wiem, gdzie są bliżej możliwości nabycia? Pozdrawiam i pr. o odp.

Witam!
I odpowiadam na pytania.

W kraju mamy szereg pasiek hodowlanych w których można nabyć matki pszczele. Adresy można uzyskać Krajowym Centrum Hodowli Zwierząt lub w Związkach Pszczelarzy. Najbliżej Pana będą pasieki; w Parzniewie ul Przyszłości 1 lub Pasieka Hodowlana JMM w Stanisławowie koło Białobrzegów, kier. na Kraków. To właśnie u nas.

Zachęcam do osobistego rozwoju w dziedzinie pszczelarstwa i zakupu matek w sezonie. Nie wskazanym jest korzystanie z pszczół i matek rojowych ze wzglądu na ich genetyczną tendencję do rójek. Pszczoły rojowe nie chcą pracować na rzecz pszczelarza i bardzo trudno jest je utrzymać w reżymie pracy. Z technologiami wymiany można zapoznać się na naszej stronie, - pobierając kurs wymiany matek i czytając wskazówki w jego trzeciej części będącej pod zakładką ARTYKUŁY.

Jednak dla osób nie posiadających praktyki w tej materii proponowałbym zacząć od zrobienia odkładu i w nim obserwować działania matki i pszczół. Kiedy otrzyma Pan matkę należy z silnej zdrowej rodziny pobrać 2 ramki z czerwiem z obsiadającą je pszczołami i umieścić w nowym ulu. Dodatkowo strząsnąć z kolejnych dwóch ramek pszczoły do nowo tworzonej rodziny jeśli odkład tworzymy na tym samym pasieczysku. Czynność należy wykonać w godzinach przedpołudniowych aby po południu stwierdzić ilość młodych pszczół pozostających w ulu. Wieczorem można poddać matkę w klatce transportowej wyciąć zamknięcie i pozostawić do wygryzienia przez ciasto. Matkę w klatce umieszczamy pomiędzy ramkami z czerwiem. Do rodzinki należy dołożyć również 1 lub 2 ramki z zapasami. Ocieplamy rodzinkę i pozostawiamy w takim stanie do czasu rozpoczęcia czerwienia przez matkę. Po tygodniu i po dwóch tygodniach  od rozpoczęcia czerwienia należy dołożyć ramkę z czerwiem na wyjściu. Następnym etapem w tworzeniu rodziny jest systematyczne dokarmianie w sezonie i dbałość o zapasy które powinny być w ilości około 6 do 8 kg.

Innym sposobem utworzenia rodziny jest zakup pszczół w pakiecie bezramkowym z matką unasiennioną ze sprawdzonym czerwieniem. Pszczoły z pakietu wysypujemy na ramki z czerwiem pozbawione pszczół a matkę podwieszamy w klatce między czerwiem. Pozostałe czynności wykonujemy podobnie jak wyżej.
 
Cieszy mnie że są pszczelarze których fascynują te owady i lubią z nimi pracować.
Życzę sukcesów i zapraszam do ewentualnych konsultacji w pasiece lub telefonicznie.

Z poważaniem.
JM Majak.

 



Start         Matki         Ule         Oferta         Sklep          Galeria        Artykuły         Kontakt         Polityka prywatności         Linki